„— Słyszałaś o tym, że moja teściowa jest umierająca Zabiła ją zgryzota, której powodem byłem ja.
Wiedząc o tym, Ilaria nie odpowiadała.
— W najbliższym czasie, może już jutro, gdy tylko ona umrze, głową rodziny będę ja. Nie będę mógł tu przychodzić. Trzeba się wziąć w garść, trzeba mi sobie przypomnieć, że jestem człowiekiem i chrześcijaninem. Także i moja żona cierpi, a jest teraz dla mnie dobra, całkiem inna niż była. Trzeba, żeby ludzie byli dobrzy, Ilario, w przeciwnym razie wszystko się musi odpokutować.
Wiedziała o tym, więc milczała.
— Ilario — powiedział po cichu, przypatrując się plamie z wina na stole — wyślę prośbę o ułaskawienie, a pewna osobistość pomówi z ministrem. Zadowolona jesteś
Chwyciła się rękami za głowę, jak kiedyś, przed rokiem.
— Mattia! Nędzniku! Teraz chcesz to zrobić, teraz Ale on siedział obojętny. Mogło się wydawać, że
śpi, podobnie jak wówczas, gdy przyszedł pierwszy raz, aby się upić.
— Mattia, ty nie możesz mnie tak zostawić. Mattia, on cię zabije, jeśli wróci!
— Wszystko jedno. Jeżeli mnie zabije, to będzie tp kara za mój grzech.
— Mattia, daj mi pismo! Ja sama je wyślę. Błagalnym gestem wyciągnęła ramiona, jak wtedy
wieczorem.
Ale on podniósł oczy i uśmiechnął się krótko, nieprzyjemnie; potem opuścił głowę.“(13)
fluor |Mapa Polski |lublin fotograf