„Po tym artykule redakcja otrzymała wiele listów od protestujących lotników. Nie wydrukowano ich. ale kilka miesięcy później ukazało się lakoniczne sprostowanie.
Pod koniec 1985 roku Welsch, który nadal pracował w Kombinacie Dźwigów, przeczytał w „Życiu Gospodarczym, że Lot przewiózł rekordową liczbę pasażerów, ponad milion osób, czym pobił powojenny rekord. Również z prasy dowiedział się o odmładzaniu floty przewoźnika. Najbardziej wysłużone Iły będą zastąpione przez TU154. Ponownie więc prosi o przyjęcie. Kopię podania wysyła do rady pracowniczej, o której wie. że z kadencji na kadencję nieustępliwie przenosi postulat przyjęcia do pracy niesłusznie zwolnionych pilotów.
We wrześniu 1986 roku otrzymuje pismo Rada Pracownicza pragnie zakomunikować, że dyrektor podjął decyzję powołania specjalnej komisji, która do końca października 1986 rozpatrzy podania wszystkich osób starających się o ponowne zatrudnienie w PLL Lot. Podpisali Teresa Mierzwińska i Włodzimierz Piasecki.
Na wiadomość czeka do grudnia. Dopiero tuż przed świętami Bożego Narodzenia przychodzi pismo „W związku z podaniem Obywatela informujemy, że w aktualnej sytuacji zatrudnieniowej przedsiębiorstwo nie widzi możliwości skorzystania z Waszej oferty". I była to ostatnia korespondencja aż do lutego bieżącego roku...“(11)


konferencje |Vision |Meble biurowe