„Sebastian uczynił krok w kierunku bramy, ale profesor trzymał go za ramię.
Chłopiec potrząsnął piękną czupryną, spadającą na jego blade czoło, i dodał
— Panie profesorze! Niech pan się zastanowi nad tym, co pan zamierza uczynić! Położenie, w jakim ja się znajduję,, jest zupełnie nie podobne do tego, w jakim są inni moi koledzy. Mój ojciec został uwięziony, jest w rękach tyranów!
— W rękach tyranów — zawołał Billot. — Mój chłopcze, co chcesz przez to powiedzieć
— Tak, taki — chórem krzyknęli chłopcy. — Sebastian mówi prawdę, jego ojciec został aresztowany... Lud otworzył bramy więzienne, więc Sebastian chce, by jego ojciee również odzyskał wolność...
— Więc ośmielono się uwięzić doktora Gilberta — zawołał Billot, mocno potrząsając sztachetą. — Do licha! Katarzynka nie omyliła się.
— Tak, proszę paria — mówił dalej Sebastian — mojego ojca aresztowano i dlatego chcę stąd wyjść, chwycić za karabin i pójść walczyć, aż go uwolnię!
Słowom tym towarzyszyło sto kipiących gniewem głosów, które wołały
— Do broni! Do broni! Niech nam dadzą broń!
Tłum, który się gromadził na ulicy, usłyszawszy te okrzyki i z kolei sam podniecony bohaterskim zapałem młodzieży, parł na sztachety, okalające budynek liceum, chcąc uwolnić uwięzionych za nimi uczniów.“(6)


Gry hazardowe |wielkanoc oferty |hotele spa w górach