„Zasadniczo Leon miał szczęście u kobiet. Dostrzegłszy, że jest czymś stale wewnętrznie zaabsorbowany, chciały one przeszkodzić mu w tym skupieniu. Miały wrażenie, że tkwi w nim jakiś zawadzający przedmiot, i nie tylko usiłowały ten przedmiot usunąć, lecz i chciały same zająć jego miejsce. Zamyślony mężczyzna jest w stałym niebezpieczeństwie, że kobiety mogą dojrzeć w tej jego skłonności do zamyślenia prowokacyjnego wezwania do czynów z ich strony, do natychmiastowej działalności, której jedynym celem jest — przerwać ten tok jego myśli.
W swym krakowskim okresie, kiedy to wicedyrektor biura podróży przez kilka lat z rzędu podróżował po sinych alkoholowych dalach, strasznym i dreszcze moralne zapowiadającym kurierem, by wysiadać co rano na stacyjce Glątwa; w tym okresie krakowskim znajome kobiety wprost pchały się w drzwi wagonów, niczym w czasie letnich kanikułów, byle tylko zepsuć panu wicedyrektorowi przyjemność podróży i stanąwszy w oknie przedziału przysłonić sobą migające, fascynujące pejzaże. — o których już była mowa. Co tam pejzaże, zdawałoby się, mówiły rozpinając stanik — ja sama jestem pejzażem.
Naturalnie, o istnieniu tych pociągów z ich wstrząsającym rozkładem jazdy, innymi słowami — o ukrytych stanach duchowych Leona dokładnie one nie wiedziały. Podejrzewały jednak i wyczuwały istnienie w nim czegoś (dość tajemniczego), co go niemal bez reszty pochłaniało, a przeto było takie drażniące. To pewnie w istocie bardzo drażniące być ładną kobietą, a uczuć na sobie męski wzrok, w którym nie tylko nie było cienia pożądania,lecz widniało po prostu roztargnienie.“(3)


dobre przepisy kulinarne |wygodna odzież robocza |Bukmacher